Najczęściej wyszukiwane:

Grunwald bez legend. Fakty i mity o bitwie, którą wszyscy znamy

Bitwa pod Grunwaldem to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w historii Polski. Przez ponad sześć stuleci obrosła jednak legendami, które często trudno oddzielić od faktów. Czy wojska Jagiełły miały miażdżącą przewagę? Czy dwa miecze były zniewagą i dlaczego po zwycięstwie nie zdobyto Malborka? Najpopularniejsze przekonania w rocznicę bitwy wyjaśnia prof. Tadeusz Grabarczyk z Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego.

Opublikowano: 15 lipca 2026
rycerze

Mit: Wojska Jagiełły miały ogromną przewagę liczebną

W ostatnich latach badacze skłaniają się ku tezie, że wojska Zakonu liczyły około 15 tysięcy zbrojnych. Co godne podkreślenie w tej liczbie braci krzyżackich, a więc tych noszących charakterystyczne białe szaty z czarnym krzyżem, było zaledwie ok. 250. Natomiast w najnowszych opracowaniach armią polską szacuje się na 19-20 tysięcy, podczas gdy wojska litewskie na około 10 tysięcy.

Pomimo tych rozbieżności, wśród naukowców panuje generalna zgoda co do tego, że przewaga liczebna była po stronie wojsk jagiellońskich. O wyniku bitwy zdecydowały więc nie tylko liczby, ale także strategia, dowodzenie i przebieg walki.

Mit: Była to największa bitwa średniowiecznej Europy

Jeśli porównać ustalenia historyków i przyjąć, że pod Grunwaldem walczyło łącznie około 45 tysięcy ludzi, to z pewnością możemy to starcie zaliczyć do największych w ówczesnej Europie. Czy jednak największe?

Biorąc pod uwagę bitwy, w których udział brały wyłącznie armie państw chrześcijańskich, to z pewnością bitwę grunwaldzką należy umieścić wśród tych największych. Jednak pamiętać należy, że liczebność wojsk biorących udział w przytoczonych wyżej starciach jest określona jedynie na podstawie szacunków historyków, a nie na rzetelnej podstawie źródłowej. Wskazanie zatem największej bitwy średniowiecza i tego, jak na tym tle rzeczywiście wypada bitwa pod Grunwaldem, nie jest możliwe.

Fakt: Grunwald był międzynarodowym polem bitwy

Bitwa pod Grunwaldem była starciem, w którym uczestniczyli przedstawiciele wielu grup etnicznych. U boku rycerstwa polskiego pod Grunwaldem walczyli Mazowszanie z księstwa płockiego, zaciężni ze Śląska, Czech i Moraw. Po stronie polsko-litewskiej, oprócz Polaków i Litwinów, walczyli także Rusini, Tatarzy ze Złotej Ordy oraz oddział z lennej Mołdawii.

Pod komendą wielkiego mistrza znaleźli się też rycerze przybyli z różnych części Europy Zachodniej, m.in. z Francji, Anglii, być może również ze Szwajcarii. Często zapominamy o tym, że w szeregach armii Zakonu służyli rycerze, których pod względem etnicznym można uznać za Polaków.

Grunwald był więc konfliktem europejskim, a nie wyłącznie wojną trzech narodów.

Mit: Jagiełło zwlekał, ponieważ bał się rozpocząć walkę

Opóźnienie rozpoczęcia bitwy przez wojska Jagiełły nie wynikało ze strachu ani niezdecydowania. Spotkanie obu armii pod Grunwaldem było zaskoczeniem dla strony polsko-litewskiej. Gdy do króla dotarła wiadomość o bliskości oddziałów zakonnych, armia królewska była podzielona i rozciągnięta na trasie.

Konieczne było powiadomienie wojsk o obecności nieprzyjaciela oraz danie rycerstwu czasu na przygotowanie się do starcia. Należało również zgromadzić rozproszone wojska i rozmieścić je w szykach na polu bitwy. To wszystko wymagało czasu.

Decyzja Jagiełły o zwlekaniu z rozpoczęciem bitwy była wymuszona okolicznościami.

Mit: Dwa miecze były obraźliwym gestem

Samo pojawienie się heroldów z dwoma egzemplarzami broni i przekazanie ich królowi Władysławowi i księciu Witoldowi nie było gestem obraźliwym, lecz elementem obyczaju rycerskiego praktykowanym w średniowiecznej Europie.

Natomiast wygłoszona przez heroldów podczas spotkania z królem mowa, że miecze mają stanowić wsparcie i zachętę do podjęcia przez Jagiełłę walki, była już inna. Przy okazji nie zawahali się zarzucić królowi, iż swe wojska chowa tchórzliwie po lasach i zachęcali go do wyjścia na otwarte pole. Te słowa nie miały już wiele wspólnego z rycerskim etosem i słusznie odebrano je jako przejaw pychy Zakonu.

Mit: Ulrich von Jungingen zginął w pojedynku

Nie ma dowodów na to, że wielki mistrz Ulrich von Jungingen zginął w indywidualnym pojedynku z polskim rycerzem. Żadne ze źródeł historycznych nie informuje o takim zdarzeniu.

Wiadomo, że von Jungingen poległ w ostatniej fazie bitwy, mężnie prowadząc do boju ostatnie odwody. Von Jungingen zginął więc zapewne z rąk jednego z polskich rycerzy, którzy powstrzymali atak krzyżackiego odwodu.

Wielki mistrz poległ najpewniej w bitewnym zgiełku, a jego śmierć nie została od razu dostrzeżona.

Mit: Po zwycięstwie można było łatwo zdobyć Malbork

Stolica zakonu była jedną z największych i najnowocześniejszych twierdz w Europie, standardowo przygotowaną do odparcia długotrwałego oblężenia. Armia Jagiełły była wojskiem przede wszystkim konnym, przystosowanym do walki w otwartym polu.

Walki oblężnicze wymagały użycia silnej artylerii, machin oblężniczych i licznego wojska pieszego, a tych w armii polsko-litewskiej brakowało.

Zwycięstwo w bitwie nie musiało za sobą pociągnąć upadku państwa.

Historia nadal skrywa tajemnice

Grunwald pozostaje symbolem jednego z największych polskich zwycięstw, ale rzeczywisty przebieg bitwy był bardziej skomplikowany niż jego podręcznikowy obraz. Nie była to prosta walka Polaków z Krzyżakami, a o zwycięstwie nie zdecydowała wyłącznie przewaga liczebna. Mimo licznych kronik i setek opracowań historycy nadal nie potrafią odpowiedzieć na wszystkie pytania. 

Materiał: prof. Tadeusz Grabarczyk
Redakcja: Kacper Szczepaniak, Centrum Komunikacji Marki

Opublikowano: Kacper Szczepaniak

ul. POW 3/5,
90-255 Łódź

tel: 42/635 53 56
fax: 42/635 50 32

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR