Autorka tłumaczyła, że transformacja — choć wiele o niej napisano — pozostaje wciąż tematem trudnym, a inspiracją dla jej książkę jest przede wszystkim ciekawość i chęć zrozumienia, co naprawdę wydarzyło się w okresie, który dla historyków jest jeszcze „nie do końca historyczny". Wiele uwagi poświęcono Łodzi jako mieście przemysłowym i tożsamościowo związanym z włókiennictwem, które zapłaciło jedną z najwyższych cen za reformy wolnorynkowe, a także społecznym skutkom likwidacji zakładów: zerwanym więziom, symbolicznemu unieważnieniu dorobku klasy robotniczej oraz doświadczeniu emigracji.
Rozmówcy rozmawiali o tezie o nieuchronności „terapii szokowej" — Marta Madejska wskazywała na konkretne, udowodnione sądowo lub w raportach NIK przypadki nieprawidłowości i chaosu prywatyzacji oraz prace niektórych ekonomistów, wskazując, że nie ma ostatecznych dowodów na fakt iż brutalność przemian była konieczna. Autorka opowiedziała też o swoim warsztacie pracy z historią mówioną i metodzie „kuli śniegowej" w docieraniu do rozmówczyń, a także o pracy ze źródłami, o kwerendach prasowych oraz Polskiej Kronice Filmowej dokumentujących obyczajowe przemiany lat dziewięćdziesiątych. Osobny, poruszający wątek stanowiły losy rolników indywidualnych i chłoporobotników, których historię Madejska uznała za jedną z najbardziej druzgocących i wciąż nieopisanych, co potwierdziły reakcje publiczności.
W podsumowaniu dr Mirowski podkreślił, że praca Marty Madejskiej wypełnia istotną lukę — w przeciwieństwie do doświadczeń górników czy byłych pracowników PGR-ów, losy włókniarek niemal nie istnieją w popkulturze i literaturze faktu, zachęcając do lektury.
Rozmowy można wysłuchać na kanale YouTube Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ.
