Środa, 24 maja 2017, tydzień nieparzysty (21)
Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny

Czcionka:

Kontrast:

Facebook Aktualności RSS YouTube Flickr

ABSOLWENCI O NAS


Iza Kalinowska 
Kierunek: międzynarodowe stosunki gospodarcze
Rok ukończenia studiów: 2010
Miejsce pracy: Pełnomocnik Marszałka Województwa Łódzkiego
Regionalne Biuro Województwa Łódzkiego i Miasta Łódź w Chengdu, Syczuan, ChRL


Czy Twoim zdaniem warto studiować na EKSOCu, dlaczego?

Ukończenie studiów na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ daje niepowtarzalną okazję do zrobienia kariery w Polsce oraz, a może przede wszystkim poza jej granicami. Wydział jest platformą wymiany doświadczeń łódzkich biznesmanów ze studnetami. Studiowanie na tym Wydziale było dla mnie strzałem w dziesiątkę.

Czy brałaś udział w działalności kół naukowych?

Podczas studiów byłam członkiem studenckiego koła naukowego TIAL. Z członkowstwem wiążę się wiele niesamowitych wspomnień. To dzięki organizacji, pierwszej w życiu konferencji Chiński smok na zachodnim podwórzu, miałam możliwość poznania wielu specjalistów zajmujących się problematyką związaną z pozycją ChRL na rynku światowym. Chiny bowiem znajdowały się i znajduję w centrum moich zainteresowań.

Jaki kierunek studiowałaś na naszym Wydziale i dlaczego akurat na ten się zdecydowałaś?

Na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym studiowałam Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze. Wybrałam właśnie ten kierunek studiów, gdyż w przyszłości chciałabym rozwijać swoje zainteresowania w dziedzinie polsko-chińskiej współpracy gospodarczej.

Byłaś na stypendium zagranicą

Podczas studiów byłam na wymianie międzynarodowej w Niemczech, odbyłam również roczny wyjazd do Chin w ramach stypendium naukowego. W ramach stypendium miałam możliwość mieszkania w dwóch największych miastach w Chinach: w Pekinie i Szanghaju, dzięki czemu lepiej poznałam kulturę i obyczaje Państwa Środka. Dodatkowo odbyłam praktykę studencką w Ambasadzie RP w Pekinie i Konsulacie Generalnym RP w Szanghaju, gdzie miałam sposobność zapoznania się z ogólnymi zasadami funkcjonowania placówek dyplomatycznych oraz ich udziału w tworzeniu wizerunku i promocji Polski w chińskich kręgach decyzyjnych i opiniotwórczych.

Jakieś marzenia...?

Moim marzeniem jest biegła znajomość języka chińskiego :-)


Tomasz Marciniak 
Kierunek: informatyka i ekonometria
Miejsce pracy: Associate Principal w McKinsey&Company



Czy Twoim zdaniem warto studiować na EKSOCu, dlaczego?

Ek-soc to jeden z najlepszych wydziałów ekonomicznych, na jednej z najlepszych uczelni wyższych w Polsce, który dodatkowo daje swoim studentom wiele możliwości budowy indywidualnego programu studiów – czyli skupienia się na kursach, które nas najbardziej interesują. Wiele kierunków na naszym wydziale należy do najlepszych w Polsce, czego przykładem jest Informatyka i Ekonometria, a to jest niewątpliwie doceniane na rynku pracy. Jednocześnie studiowanie w Łodzi jest czystą przyjemnością, miasto jest pełne studentów, łatwe komunikacyjnie i przyjazne, co tworzy bardzo fajna atmosferę i daje wiele możliwości. Wreszcie, Łódź pozostaje nadal miastem relatywnie dostępnym dla „kieszeni” studenckiej, co powoduje, że studiujący maja możliwość korzystania z wielu dodatkowych wydarzeń, w tym muzycznych, czy kulturalnych.

Czy kierunek studiów jaki wybrałeś, dał Ci takie możliwości rozwoju zawodowego jakich się spodziewałeś?

Wybierając Informatykę i Ekonometrię miałem bardzo mgliste oczekiwania, co do mojego rozwoju po zakończeniu studiów, niemniej miałem nadzieję, że zdobędę narzędzia i wiedzę, które pozwolą mi na swobodny wybór przyszłej pracy. W tym kontekście kierunek okazał się bardzo dobrym wyborem, już w trakcie studiów udało mi się rozpocząć ciekawe praktyki w firmach doradczych (Deloitte, Ernst&Young) oraz banku inwestycyjnym w Londynie (JP Morgan), co miało kluczowe znaczenie dla wyboru miejsca pracy po obronie dyplomu. Bez Informatyki i Ekonometrii to by było z pewnością niemożliwe.

Czy brałeś udział w działalności kół naukowych?

Tak, i byłem w nią bardzo zaangażowany. Jeszcze na drugim roku studiów wraz z gronem przyjaciół założyliśmy SKN Inwestor, koło naukowe, którego celem było szerzenie wiedzy o rynku kapitałowym pośród studentów naszej uczelni. Z biegiem lat organizacja rozwijała się, dołączali do nas kolejni studenci. Dzisiaj Inwestor jest jedną z największych tego typu organizacji w kraju realizującą wiele ciekawych projektów, takich jak wydawnictwo magazynu DEAL, gra giełdowa, gra forex czy spotkania z czołowymi ludźmi biznesu. Współ-kierowanie Inwestorem podczas studiów było jednym z najcenniejszych doświadczeń tego okresu, a z perspektywy czasu wiedzę, że działalność w ciekawych organizacjach studenckich ma bardzo duże znaczenie i poza wysokimi ocenami, jest najważniejsze dla przyszłych pracodawców. Wreszcie, SKN Inwestor to także grupa świetnych ludzi, którzy nadal trzymają się razem, spotykają regularnie podczas częstych wyjazdów integracyjnych, wigilii oraz innych okazji na uczelni – w ostatni weekend miałem przyjemność spotkać się z liczną grupą alumnów oraz obecnych członków organizacji w Sulejowie – wierzcie mi, że było świetnie!

Co najmilej wspominasz z czasów studiów?

Przede wszystkim przyjaciół, rozmowy podczas „okienek” w Bagdadzie, czy wieczory po zajęciach. Ale także całą masę śmiesznych sytuacji podczas trudnych egzaminów, czy wykładów na uczelni. No i oczywiście moment obrony pracy i odbioru dyplomu magisterskiego, które pozostaną mi w pamięci na długie lata.

Powiedz, jakie masz plany na przyszłość?

Moja praca wiąże się z częstymi pobytami za granicą, niestety z małą ilością czasu na zwiedzanie, dlatego w najbliższym czasie planuję troszkę pozwiedzać. W pierwszej kolejności blisko – w Atenach i Barcelonie, pod koniec roku dalej – Wietnam, Laos i Kambodża. Myślę również nad dalszymi studiami, tym razem nad doktoratem w trybie niestacjonarnym, który mam nadzieję, że uda mi się zacząć od nowego roku akademickiego.


Krzysztof Candrowicz
Kierunek: socjologia
Miejsce pracy: Dyrektor Łódź Art Center 


Czy socjologia kultury jest Twoją pasją, czy zupełnie przypadkową drogą?

Pasją i spełnieniem aspiracji zawodowych. Czy działałeś w jakimś kole naukowym? Razem z dr Tomaszem Ferencem, Michałem Piernikowskim i Pawłem Herzogiem założyliśmy własne mini-koło naukowe - socjologów obrazu visual sociology.

Byłeś na stypendium zagranicą, jakie to było dla Ciebie doświadczenie?

Studia w Grecji na Uniwersytecie Macedońskim w Salonikach to dla mnie ważne doświadczenie. Poznałem tam wiele osób, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt. W Grecji też zaczęła się moja pierwsza praca nad międzynarodowymi projektami kulturalnymi. To właśnie Saloniki były Europejską Stolica Kultury w 1997 roku.

Czy Twoim zdaniem warto studiować na EKSOC, dlaczego?

To pytanie retoryczne? Pewnie, że warto!

Jesteś autorem wielu projektów…

Jestem autorem Międzynarodowego Centrum Sztuki w Łodzi, Biennale Sztuki w Łodzi, Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi, Łódź Europejską Stolicą Kultury 2016, Inicjatywy - Łódź festiwalowa, ArtBus - Kulturalna linia autobusowa, Unia Europejskich Festiwali Fotografii, Fabryka Sztuki - działalność wystawiennicza. Zajmowałem się też działalnością wydawniczą oraz eventami i szeroko rozumiany "PR w kulturze".

Powiedz, jakie masz plany na przyszłość?

Na pewno nie spocznę do momentu kiedy Łódź nie będzie Europejską Stolica Kultury, a jeśli chodzi o prywatne plany to chciałbym trochę mniej pracować i mieć więcej czasu dla siebie!


Sergiusz Golec
Kierunek: informatyka i ekonometria
Miejsce pracy:
Verification Engineer w Tecan, Szwajcaria 


Dlaczego zdecydowałeś się na ten kierunek?

Kierunek łączył moje zainteresowania informatyką i ekonomią. A do tego ten konkretny kierunek na UŁ od kilku lat był najlepszy w Polsce według wielu sondaży. Absolwenci tego kierunku są doceniani nie tylko przez łowców „głów”. Dodatkowym atutem było stypendium, z którego się utrzymywałem.

Czy brałeś udział w działalności kół naukowych?

Czynnie brałem udział w pracach SKN IM-Tech. Teraz jestem członkiem „honorowym”. Przyjemnie wspominam kilka napisanych artykułów w ramach koła a także wieczory integracyjne. Niektóre były przy ognisku z kadrą nauczycielską.

Co wspominasz z czasu studiów?

Zagadnienia z przedmiotów (czasami przebieg egzaminów), wyjazdy (w tym do San Francisco i Bostonu na Work&Travel oraz wyjazdy w ramach konferencji), budynek uczelni. Ale przede wszystkim ludzi i historie z nimi związane.

Największa korzyść po skończeniu kierunku?

Otrzymałem bardzo solidne podstawy dla wielu ścieżek rozwoju. Osobiście po lekkich zawirowaniach statystyczno-ekonomicznych zdecydowałem się na profesjonalne życie testera oprogramowania. Po „przejściach”, przez ponad rok kierowałem niewielkim zespołem testerów, a w chwili obecnej znajduję zastosowanie dla mojej wiedzy technicznej. Jakby ktoś był zainteresowany szczegółami rozwojów ludzi po "jedynie słusznym" ;-) kierunku to odsyłam do portali społecznościowych.

Jakie masz plany na przyszłość?

Najbliższe plany tyczą się spotkania ze znajomymi w weekend i organizacja wyjazdu (za 2 tygodnie) na tydzień poza Polskę. Planuje poprawić umiejętności „miękkie” na jednym z kursów NLP. Średnioterminowe – nauka języka Japońskiego do 2011 (i może Hiszpańskiego), obrona studiów „habilitowanych”. Plany „testera” – po zgłębieniu wiedzy z testów automatycznych (z działu wydajnościowych), pobawić się testami bezpieczeństwa. Plany „na uczelni” – (po „obronie”) więcej przyjemności R&D.


Konrad Gotlib
Kierunek: socjologia
Miejsce pracy: Brand Marketing Manager w Jarden Corporation

Jaki kierunek studiowałeś na naszym Wydziale?

Na Uniwersytecie Łódzkim, studiowałem socjologię, specjalność nauki polityczne. Przez 2 lata także, rozszerzałem swoją wiedzę o elementy międzynarodowych stosunków gospodarczych. Socjologia jest kierunkiem dla osób które chciałyby nauczyć się myśleć nietuzinkowo, szeroko patrzeć na otaczającą rzeczywistość. Podczas studiów miałem okazję uczęszczać na zajęcia poświęcone gospodarce, polityce czy kulturze, co w momencie kończenia studiów dawało mi możliwość ułożenia ścieżki kariery w kilku kierunkach i otwierało horyzonty na różne dyscypliny.

Dlaczego zdecydowałeś się na studia tego kierunku na EKSOC?

Szczerze powiedziawszy kończąc szkołę średnią nie do końca wiedziałem jaki zawód w przyszłości chciałbym wykonywać. Miałem kilka pomysłów: polityk, dyplomata, biznesman, dziennikarz, naukowiec. Za to wiedziałem jakim chciałbym być człowiekiem i co z sobą reprezentować w sensie „biznesowo-ludzkim”. Chciałem nauczyć się myśleć nietuzinkowo i szeroko patrzeć na otaczającą rzeczywistość. Zawsze ważne dla mnie były kontakty międzyludzkie i umiejętność rozumienia logiki myślenia innych. W rozmowie z jednym z absolwentów socjologii dowiedziałem się, że socjologia pomoże mi zrealizować moje plany, a zatem nie pozostało mi nic innego jak złożyć papiery i zdać egzaminy.

Byłeś na stypendium zagranicą?

Na piątym roku wyjechałem na stypendium Socrates/Erasmus do Finlandii, gdzie studiowałem na Uniwersytecie Tampere. Wybrałem Finlandię, gdyż wiedziałem, że jest tam jeden z najwyższych na świecie poziomów edukacji. Nie myliłem się. Fińska uczelnia zaimponowała mi otwartym podejściem na potrzeby studenta, partnerskimi relacjami z nauczycielami, wyposażeniem sal dydaktycznych w najnowocześniejszy sprzęt multimedialny. To nie wiarygodne, ale gdy rano budziłem byłem pełen entuzjazmu, że za godzinę znów pojawię się na uniwersytecie i będę mógł dowiedzieć się czegoś nowego w gronie fajnych ludzi. Studia w Finlandii nauczyły mnie przede wszystkim życia. Mieszkałem w apartamencie z kolegami z Tajlandii i Turcji - studiowałem z obywatelami całego świata. Nauczyłem się gotować nie tylko tradycyjne polskie zupy i dania, ale także poszerzyłem swoje zdolności kulinarne o potrawy tajskie, tureckie czy włoskie. Nauczono mnie regionalnych tańców oraz naświetlono historię świata przedstawiającą się w umysłach znajomych z zagranicy. Nauczyłem się rozumieć sposób myślenia moich rówieśników z innych kultur i religii. Jednak najważniejszą rzeczą była nauka samodzielności i dorosłego życia.

A co robiłeś poza samym studiowaniem?

Od drugiego roku studiów aktywnie brałem udział w życiu studenckim angażując się w działalność samorządu EKSOC oraz organizacji Studenckiej AEGEE. Oprócz poznania mnóstwa wyjątkowych ludzi, świetnej zabawy oraz wyjazdów za granicę, miałem okazję wejść w świat biznesu i dyplomacji jeszcze jako student. Trzy lata sukcesów i porażek pozwoliły mi zrozumieć kim chciałbym być w przyszłości i wykonywanie jakiego zawodu sprawiało by mi największą przyjemność. W dużej mierze w swojej pracy zawodowej wykonywałem i wykonuję rzeczy których nauczyłem się podczas studiów zagranicą, na dodatkowych zajęciach oraz szkoleniach. Dlatego warto aktywnie podejść do studiów i uczestniczyć w wykładach ponadprogramowych.

Powiedz nam o swojej ścieżce kariery…

O ścieżce zawodowej decyduje przede wszystkim szczęście, któremu trzeba bardzo pomagać, siła przebicia oraz umiejętności kompetencyjno-funkcyjne. Ostatnie miesiące studiów spędziłem na stażach w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku oraz Ambasadzie RP w Helsinkach poznając świat dyplomacji od kuchni. Wówczas udało mi się zrozumieć, co tak naprawdę chciałbym w życiu robić, że nie zawsze specjalizacja jest dobra i jak wiele pracy przede mną. Tuż po powrocie do Polski i obronie otrzymałem propozycję pracy w renomowanej agencji Public Relations Headlines Porter Novelli. Była to dla mnie świetna szkoła funkcjonowania mediów, świata mody, kina oraz biznesu. Byłem odpowiedzialny za kampanie medialne takich marek jak: Lexus, Gilette Fusion czy ADT. Pół roku później dostałem propozycję udziału w Programie Managerskim British-American Tobacco. Ponieważ bardzo chciałem intensywnie rozwijać swoje miękkie kompetencje oraz twarde umiejętności biznesowe bez wahania związałem się z tą firmą.

Jak Twoim zdaniem absolwenci EKSOC odnajdują się na rynku pracy?

Według mnie EKSOC to wspaniała szkoła, również życia. Absolwenci wydziału, którzy aktywnie uczestniczyli w studiach nie mają najmniejszych problemów by znaleźć pracę w dziedzinie która ich interesuje. Dowodem na to jest British American Tobacco – dwóch moich Program Managerów, którzy zajmują najwyższe stanowiska w firmie studiowało na EKSCO’u.

Jaką masz pasje poza pracą?

Niemal codziennie po pracy udaję się na zajęcia sportowe (basen, siłownia, tenis) które pozwalają mi być sprawnym fizycznie oraz mieć otwarty umysł każdego dnia. Pozostałe wieczory wypełniają spotkania ze znajomymi – w Warszawie, aż roi się od absolwentów Uniwersytetu Łódzkiego. Gdy mam wolny weekend lub urlop udaję się na podbój Polski, gdyż podczas studiów wakacje spędzałem zagranicą.


Michał Kędzia
Kierunki: międzynarodowe stosunki gospodarcze, finanse i rachunkowość 
Miejsce pracy: Wiceprezes w Enterprise Investors


Skąd pomysł żeby studiować właśnie na EKSOCu?

Tradycja dawnego "HZ" czyli Handlu Zagranicznego, sława Łódzkiej Szkoły Ekonomii. Nie bez znaczenia był też fakt, że jestem rodowitym Łodzianinem i poniekąd EKSOC stanowił dla mnie naturalną uczelnię pierwszego wyboru.

Jaki kierunek studiowałeś?

Studiowałem dwa kierunki - Stosunki Międzynarodowe i Finanse i Bankowość, teraz oba kierunki nazywają się nieco inaczej. Tworzą całkiem ciekawe połączenie. Szeroka wiedza o świecie na i bardziej narzędziowe podejście. Patrząc z perspektywy - wybrałbym teraz jeszcze raz tak samo.

Jesteś współzałożycielem jednego z kół naukowych, SKN Inwestor, czego nauczyła cię ta działalność?

Przede wszystkim uzmysłowiła mi co oznacza siła zespołu. Inwestora założyłem wraz z kilkoma przyjaciółmi ponieważ na Uniwersytecie Łódzkim brakowało pomysłu na bezbolesny transfer aktywnych studentów i absolwentów do świata biznesu i finansów. Dzięki profilowi Inwestora - bardzo nietypowemu jak na koło naukowe, zdecydowanie bardziej przypomina on Brytyjskie Students Investment Associations - świadomość na temat tego co można robić po studiach wśród studentów ostatnich lat znacząco wzrosła. Do dzisiaj SKN Inwestor pozostaje jedyną tego typu organizacją w Łodzi i jedną z bardzo niewielu w Polsce. Mam nadzieję, że coraz więcej osób pójdzie dzięki niemu wydeptaną przez założycieli drogą;)

Byłeś na stypendium zagranicą? Gdzie? Jeśli tak to jakie to było dla Ciebie doświadczenie?

Byłem przez kilka miesięcy na London School of Economics and Political Science (LSE). W skrócie wspomnienia stamtąd opisałbym w jednym zdaniu: wyjątkowe doświadczenie, rzetelnie podana wiedza i niesamowicie ambitne otaczające mnie środowisko. Niezła szkoła życia - polecam.

Gdzie można spędzać czas w tzw. okienkach podczas zajęć?

Bagdad, Bagdad i jeszcze raz Bagdad;)

Kilka lat temu skończyłeś EKSOC, pracujesz w zawodzie, czym się zajmujesz?

Na samym początku kariery zajmowałem się rozwojem produktów inwestycyjnych w mBanku. Potem doradztwem przy fuzjach i przejęciach w Ernst&Young w Warszawie. Teraz pracuję dla funduszu private equity Enterprise Investors, też w Warszawie.

Jak Twoim zdaniem absolwenci EKSOC odnajdują się na rynku pracy?

Świetnie, o ile realistycznie acz odważnie oceniają swoje możliwości i bez kompleksów patrzą w przyszłość. Nie dajmy się zaszufladkować wyłącznie jako "outsourcingowcy" bądź logistycy z miasta Czterech Kultur! Bardzo ważna jest odwaga i zdeklarowana chęć do osiągania swoich wymarzonych celów.

Jakie masz plany na przyszłość?

Sądzę, że niedługo czas zacząć "dorosłe" życie jeśli o to pytasz;) Nie oznacza to jednak, że pozbędę się ze swojej codzienności mocnych wrażeń i tego wszystkiego co zapewnia mi odpowiednią dawkę testosteronu i motywacji do dalszego rozwoju i optymistycznego patrzenia w przyszłość.


Magdalena Matczak
Kierunek: socjologia
Miejsce pracy: Kierownik Działu Zakupów, INTERPRINT Polska


 

Skąd pomysł żeby studiować na EKSOCu?

W szkole podstawowej podjęłam decyzje, że zostanę dziennikarką. Dlatego wybrałam liceum o profilu dziennikarsko – językowym. Studia miały dać mi wiedzę na temat społeczeństwa, o którym chciałam pisać. Otworzyły mi jednak oczy na inne możliwości kariery zawodowej.

Byłaś na stypendium zagranicą?

Tak, w 2000 roku wyjechałam do Niemiec, na Uniwersytet im. Otto-van –Guericke do Magdeburga. Było to naprawdę świetnie doświadczenie, zarówno pod względem towarzyskim, co jest bardzo ważne dla każdego studenta, jak i pod względem merytorycznym. Z kilkoma osobami poznanymi w Magdeburgu nadal utrzymuje kontakty. Wykładowcy byli otwarci na studenta, wymagali od niego niezależnego myślenia, przekazywali wiedzę zgodna z najnowszymi badaniami. Studia w Magdeburgu dostarczyły mi takich możliwości, pracy nad „Case Study”, zwiedzenia kilku niemieckich fabryk i spotkania wykładowców, dla których rozwój studenta był priorytetem.

Komu poleciłabyś ten kierunek i specjalność?

Każdej osobie, która nie posiada umysłu ścisłego, chciałaby zdobyć szeroką wiedzę o społeczeństwie i procesach w nim zachodzących oraz mile spędzić pięć lat studiów.

Jaką specjalność skończyłaś i czy teraz pracujesz w zawodzie?

Studia kończyłam w Indywidualnym Toku Studiów, ale prace magisterska pisałam na specjalizacji Socjologia Zasobów Ludzkich. Przez kilka lat po zakończeniu nauki pracowałam w działach personalnych, natomiast, kiedy ta praca przestała być dla mnie wyzwaniem, podjęłam prace w Philips General Purchasing. Przez szereg lat zajmowałam się zakupami korporacyjnymi powiązanymi z personelem, natomiast w 2008 roku zostałam kierownikiem Działu Zakupów Operacyjnych i Taktycznych w Międzynarodowym Centrum Uslug Zakupowych w Łodzi.

Na czym polega twoja praca?

Mam przyjemność kierować dużym, dynamicznym i młodym zespołem specjalistów ds. zakupów. Mój zespół ma za zadanie służyć wsparciem dla kupców strategicznych z Europy i Ameryki Północnej. Ale czasem, zdarza nam się współpracować również z kolegami z Azji. Służymy im pomocą w tworzeniu bazy dostawców, raportowaniu, rozwiązujemy problemy we współpracy z dostawcami. Jako, że pracujemy w międzynarodowym środowisku, każdy z członków zespołu musi bardzo dobrze mówić w języku angielskim. Często też zna drugi obcy. Moje stanowisko, wymaga ode mnie częstych wyjazdów, również zagranicznych. I to jest bardzo miła strona mojej pracy – możliwość poznania nowych ludzi i odwiedzenia interesujących miejsc. Z Philipsem zwiedziłam już większą część Europy. Chyba czas wyruszyć poza stary kontynent…

Jak twoim zdaniem absolwenci EKSOC odnajdują się na rynku pracy?

Myślę, że absolwenci EKSOCu odnajdują się na nim świetnie. Kiedy patrzę na kolegów ze studiów, z którymi nadal utrzymuje kontakt, widzę ludzi pracujących jako kierownicy projektów, dziennikarze, wykładowcy, bankowcy, rzecznicy prasowi, marketingowcy i w wielu innych zawodach. Potrafimy rewelacyjnie zaadaptować się do sytuacji na rynku pracy. Wynika to chyba z faktu, iż nie są to studia ścisłe i odtwórcze, ale takie, które uczą myślenia i poszukiwania informacji na zewnątrz.

Czym się zajmujesz się poza pracą?

Przede wszystkim rodziną. Mówiąc to mam na myśli nie pranie i sprzątanie, ale wspólne wyjazdy, wyjścia do kina lub spacery. Wymieniamy się książkami, filmami i rodzinnymi plotkami. Dom i szeroko rozumiana rodzina, jest dla mnie idealną odskocznią po ciężkim dniu pracy lub długim wyjeździe.

Jakie masz plany na przyszłość?

W najbliższej przyszłości mam zamiar skończyć czytać „Lód” Jacka Dukaja i wybrać się z przyjaciółmi do kina oraz odpocząć. Właśnie skończyłam dwuletnie, podyplomowe studia MBA i mam wiele do nadrobienia jeśli chodzi o życie prywatne. Zawodowo, chciałabym, aby mój zespół rozpoczął 2009 rok w dwudziestoosobowym składzie oraz otrzymał kilka nowych, prestiżowych projektów zakupowych.


Mariusz Mikołajczyk
Kierunek: Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze
Miejsce pracy: licencjonowany menedżer FIFA


 

 

Opowiedz nam jak zdołałeś osiągnąć sukces w tak krótkim czasie po skończeniu studiów?

Zawsze moim głównym zainteresowaniem był sport, więc siłą rzeczy wiedziałem, że coś w tej dziedzinie w przyszłości będę robił. Od ponad 10 lat prowadzę z powodzeniem drużynę piłki halowej TV-Sat Magazyn, która jest aktualnym mistrzem naszego województwa w futsalu. Chciałem pójść dalej i zająć się piłką profesjonalnie. Zdałem w PZPN egzamin na licencjonowanego menedżera FIFA ds. piłkarzy i otworzyłem własną działalność pod nazwą Global Management.

Z pewnością jest to bardzo ciekawy zawód, opowiedz proszę na czym polega Twoja praca?

Generalnie praca menedżera opiera się na pośredniczeniu w kupnie i sprzedaży piłkarzy między klubami piłkarskimi. Ja jako menedżer monitoruje rynek, wyszukuje talenty i podpisuje z nimi umowy menedżerskie. To ode mnie zależy jak potoczy się ich dalsza kariera piłkarska. Moja praca wiąże się z ciągłymi podróżami po Polsce i Europie. Czasami nad jednym transferem pracuje się pół roku, więc nie jest to łatwa branża, ale tym bardziej chcę się w niej realizować.

Studiowałeś na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym, jak wspominasz czas studiów?

Studia na EKSOCU wspominam bardzo dobrze. Dużo świetnej zabawy i oczywiście nauki. Od samego początku studiów udzielałem się w samorządzie studenckim. Wspólnie z kolegą wymyśliliśmy i zorganizowaliśmy pierwsze Dni EKSOCU, które jak widzę wpisały się bardzo dobrze w życie wydziału. Podczas studiów byłem na półrocznym stypendium we Francji w ramach programu Sokrates Erasmus.

Jakie masz hobby?

Przede wszystkim praca to jednocześnie moje hobby. Cieszę się, że to co robie sprawia mi aż taką przyjemność. Poza tym interesuje się motoryzacją i muzyką.

Jakie masz plany na przyszłość związane z zawodem?

Chciałbym w ciągu kilku lat znacznie rozwinąć działalność menedżerską. Poszerzyć kontakty za inne kraje i mieć kilku piłkarzy w klubach zachodnich.


Anna Szepke-Krzyżaniak
Kierunek: socjologia
Miejsce pracy: Public Relations, DomBank


Skąd pomysł żeby studiować na EKSOCu socjologię?

Socjologię na Uniwersytecie Łódzkim polecił mi znajomy, wówczas już student drugiego roku. Ja sama byłam przekonana, że tym, co chcę studiować jest jakiś kierunek humanistyczny, ale nie chciałam się wąsko utorować. Socjologia to przekrój przez różne dziedziny wiedzy i na pewno to mnie skusiło. Nie do przecenienia jest tu fakt, że w Łodzi nasz kierunek umocowany jest w ramach Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego, a tym samym bardzo cenna dla badacza rzeczywistości społecznej nauka społeczna jaką jest ekonomia znajduje się w programie nauczania. I niewątpliwie obecność ekonomii i statystyki była dla mnie ogromnym atutem tych studiów.

Komu poleciłabyś ten kierunek?

Wszystkim, poza tymi, którzy są przekonani, że idą na prawo lub medycynę. A na poważnie: im także, w ramach poszerzania horyzontów. Wszystkim, którzy są przekonani, że mają ugruntowane poglądy i że dokładnie wiedzą, na czym polega istota stosunków społecznych, władzy, tworzenia wiedzy. A także tym, którzy sądzą, że to, co słyszą czy widzą w mediach to bezstronny opis obiektywnej rzeczywistości. Drodzy przyszli studenci socjologii: czas pożegnać się z bezrefleksyjnym odbiorem rzeczywistości, jeśli był on takim do tej pory. Nadchodzi czas przygody z krytycyzmem czyli dojrzałości do życia w społeczeństwie.

Dlaczego warto wybrać państwową uczelnię?

Na to zagadnienie można spojrzeć z dwóch stron – z punktu widzenia studenta oraz oczami przyszłego pracodawcy. Uczelnia państwowa daje możliwość otrzymywania stypendiów za wyniki, a nie płacenia za możliwość studiowania. A jest się o co bić – stypendia ministerialne to całkiem przyzwoite kwoty. Na pewno dla przyszłego pracodawcy liczy się ranga i prestiż uczelni, a tych Uniwersytetowi Łódzkiemu odmówić nie można.

Kilka lat temu skończyłaś EKSOC. Pracujesz w swoim zawodzie?

Socjologia wpaja szerszy horyzont myślowy i dużą elastyczność w nabywaniu pewnych umiejętności. Przygotowanie ściśle zawodowe dały mi dopiero studia podyplomowe z zakresu PR. Natomiast pewien podkład mentalny, umiejętności z zakresu np. komunikowania, radykalny krytycyzm i – nie ukrywajmy – ogromny dystans do mojego przyszłego zawodu PR-owca zawdzięczam z kolei socjologii i nieocenionej swobodzie myślowej, sokratejskiej otwartości umysłów moich mentorów, niezawisłości poglądów tak często nieobecnej na uczelniach, a stanowiącej myśl przewodnią „Zamkniętego umysłu” Blooma. Jeśli zatem pytanie brzmi, czy pracuję w swoim zawodzie jako absolwent specjalizacji Kultura, komunikowanie i media, to ogólnie mogę powiedzieć, że tak, bo zajmuję się Public Relations, w łódzkim banku zresztą.

Powiedz jak wygląda i na czym polega Twoja praca?

Najogólniej rzecz ujmując moja praca to komunikacja wewnątrz i na zewnątrz firmy. Jestem odpowiedzialna zarówno za bieżącą współpracę z dziennikarzami, jak i za większe projekty komunikacyjne skierowane nie tylko do mediów, ale innych podmiotów z otoczenia biznesowego i pozabiznesowego DomBanku. Komunikacja wewnętrzna to przede wszystkim redagowanie wydawnictwa firmowego, nadzór i organizacja eventów firmowych, bieżąca, dwustronna i żywa komunikacja z pracownikami, zaprojektowana tak, aby móc nie tylko przekazywać informacje ale też uzyskiwać sprzężenie zwrotne w postaci reakcji na nie i opinii na ich temat. Ta praca daje wiele możliwości rozwoju ponieważ jest mocno urozmaicona, a ja nie wyobrażam sobie pracy polegającej na stałym odtwarzaniu codziennych rytuałów... Chociaż jeden taki mam: jest nim poranne odpalenie monitoringu mediów!

Czy Twoi znajomi ze studiów również pracują w zawodzie?

Podobnie jak ja, moi znajomi pracują w zawodach, do których studia dały im solidny podkład, a więc w szkoleniach, badaniach, dziennikarstwie, PR, marketingu. A jeden z nich został niedawno łodzianinem roku! Jak widać, socjologowie „trzymają się mocno”.

Czym się zajmujesz poza pracą, jakie masz pasje, czy działasz w jakiś stowarzyszeniach?

Moje pasje to praca, rodzina i zaprzeczanie powszechnie panującemu poglądowi, że w moim wieku już nie jest tak łatwo zawierać przyjaźni, jak w latach młodzieńczych. Pasją, do której dojrzałam po latach patrzenia na świat przez pryzmat porzekadła „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”, jest moje miasto, w które mocno wierzę. Mam nadzieję, że znajdziemy w końcu dobry, konsekwentny menadżersko i komunikacyjnie, czy też marketingowo, pomysł na Łódź.


Magdalena Zajączkowska-Ejsymont
Kierunek: Finanse i bankowość
Miejsce pracy: Zastępca Dyrektora Departamentu Zarządzania Portfelami Akcyjnymi w PKO TFI SA oraz Prezes Zarządu Związku Maklerów i Doradców 


Trzy lata temu skończyłaś kierunek Finanse i bankowość na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym, a już jesteś zastępcą dyrektora departamentu zarządzania portfelami akcyjnymi w PKO FI S.A. Opowiedz jak przebiegała Twoja kariera zawodowa?

Już w trakcie studiów wiedziałam, że chcę pracować na rynku kapitałowym. Po trzecim roku odbyłam praktykę w DI BRE Banku w Łodzi, a po czwartym na GPW. Jednocześnie na przełomie czwartego i piątego roku zdałam egzamin na doradcę inwestycyjnego. Licencję doradcy posiadało wtedy niewiele ponad dwieście osób w Polsce, a wśród nich zaledwie pięć kobiet. Zdanie tego egzaminu, z uwagi na dużą skalę trudności, zdecydowanie ułatwia młodym osobom dostęp do zawodu analityka czy też zarządzającego. 
Pracę rozpoczęłam na piątym roku studiów w PZU Asset Management SA na stanowisku analityka, a następnie doradcy inwestycyjnego. Dość szybko przekonałam się, że interesuje mnie nie tylko analizowanie spółek, ale i zarządzanie funduszami. Z tego też powodu, po blisko dwóch latach pracy, przeszłam do AIG PTE SA na stanowisko zastępcy zarządzającego. Obecnie pracuję w PKO TFI SA, gdzie zarządzam funduszami akcyjnymi oraz MiŚS. Od samego początku praca na rynku kapitałowym bardzo mnie fascynowała, dzięki czemu tak szybko udało mi się awansować. Duże znaczenie w rozwoju kariery zawodowej mają również ludzie, z którymi się współpracuje. Ja trafiłam na znakomitych profesjonalistów w każdej firmie, w której pracowałam.

Na czym polegają Twoje obowiązki zawodowe?

Moje obowiązki polegają przede wszystkim na zarządzaniu portfelami akcyjnymi, a więc na optymalizacji alokacji portfelowej funduszy oraz na selekcji spółek do zarządzanych portfeli. Kieruję się przy tym w głównej mierze analizą fundamentalną. Oznacza to m.in. dogłębną analizę wszystkich spółek notowanych na GPW, a także poszukiwanie ciekawych spółek notowanych za granicą. Analiza spółki to przede wszystkim bardzo dobre rozumienie branży w której działa, jej specyfiki, potencjału rozwoju, a także daleko idąca analiza jej sprawozdań finansowych oraz oczywiście wycena. Co najmniej raz na kwartał spotykam się z Zarządami większości notowanych na GPW spółek, podczas których odpowiadają oni na szereg pytań i wątpliwości, jakie zrodziły się podczas analizy ich firm. Aby lepiej poznać specyfikę spółek odwiedzam również ich zakłady produkcyjne. 
Podejście od strony mikro dotyczy oczywiście selekcji. O poziomie alokacji decyduje przede wszystkim to, co dzieje się na świecie, a więc szeroko rozumiana makroekonomia i inne czynniki globalne. Moja praca wiąże się również z szeregiem innych czynności takich jak np. zarządzanie ryzykiem, sprawowanie nadzoru nad zespołem analiz, przygotowywanie strategii inwestycyjnych czy reprezentowanie funduszy na Walnych Zgromadzeniach Akcjonariuszy.

Wiemy, że jesteś też prezesem Zarządu Maklerów i Doradców, mogłabyś krótko opowiedzieć jak otrzymuje się tak prestiżową funkcję?

Po uzyskaniu licencji doradcy inwestycyjnego zapisałam się do stowarzyszenia zrzeszającego maklerów i doradców - Związku Maklerów i Doradców. Uważałam, że działania, które prowadzi są ważne i przyczyniają się do poprawy funkcjonowania polskiego rynku kapitałowego. Będąc członkiem, a następnie członkiem Zarządu, miałam możliwość zaproponowania i wdrożenia pomysłów na znaczące rozszerzanie działalności ZMiD w pracach legislacyjnych oraz rozwijanie jego podstawowej działalności. Myślę, że fakt iż zostałam prezesem, to wynik mojej pracy oraz zaufania, którym obdarzyli mnie członkowie Związku.

W jakim stopniu skończone przez Ciebie studia pomagają w obecnej karierze?

Szerokie spektrum przedmiotów, z którymi spotkałam się na kierunku FiB, daje możliwość zapoznania się z funkcjonowaniem wielu dziedzin finansów i wybrania tej ich części, która jest najbardziej interesująca. Specjalizacja, którą wybrałam była w pewnym stopniu związana z moją obecną pracą zawodową i pozwoliła odnaleźć fragment finansów, który najbardziej mnie pociągał, a więc rynek kapitałowy. Na tym powinny polegać studia, to znaczy dawać podstawę do rozwoju kariery zawodowej. Jeśli chcemy być w danej dziedzinie specjalistami i tak musimy sami ją zgłębiać. Praktyki również nikt nas nie nauczy.

Jak wspominasz studia na naszym wydziale?

Okres studiów wspominam miło. Atmosfera na Wydziale była sympatyczna. Poznałam wiele interesujących osób, z którymi do dziś utrzymuję kontakt. Z perspektywy tych 3 lat uważam, że studia na UŁ, były ciekawie spędzonym czasem.

Skąd pomysł żeby studiować akurat ten kierunek i komu byś go poleciła?

Jestem rodowitą łodzianką i nie chciałam studiować w innym mieście. Mimo to, wybór nie był prosty. Ukończyłam I LO im. Kopernika, klasę o profilu matematycznym. Z uwagi na zainteresowanie naukami ścisłymi rozważałam podjęcie studiów na informatyce na PŁ oraz na kierunku Finanse i Bankowość na UŁ. Nie było niestety możliwości studiowania na pierwszym roku na obydwu uczelniach. Zdecydowałam się ostatecznie na finanse. Obecnie uważam, że był to dobry wybór. Kierunek ten poleciłabym osobom pragnącym związać swoją przyszłość z którąś z dziedzin finansów.

Jaki jest Twój ulubiony sposób spędzania czasu wolnego?

Czasu wolnego, z uwagi na sprawowane stanowiska, mam niestety niewiele. Spędzam go oczywiście z mężem. Gramy razem w tenisa oraz squasha. Latem pływamy na windsurfingu lub kitesurfingu, zaś zimą jeździmy na nartach i na snowboardzie. Choć oboje pracujemy i mieszkamy na stałe w Warszawie, weekendy najczęściej spędzamy w Łodzi, gdyż najbliższą rodzinę i wielu znajomych mamy właśnie w tym mieście.

Jakie masz zawodowe plany na przyszłość?

Jestem bardzo zafascynowana swoją pracą i chcę dalej rozwijać się w tym kierunku.


Żelisław Żyżyński 
Kierunek: Międzynarodowe stosunki gospodarcze
Miejsce pracy: Reporter piłkarski w Canal+


W którym roku skończyłeś Wydział Ekonomiczno-Socjologicznym i jaki kierunek studiów?

Nasz wspaniały Ek-Soc skończyłem w 2001 roku a kierunek nazywał się "Międzynardowe Stosunki Gospodarcze i Polityczne", choć większość wykładowców mówiła o nim do nas, jako o "elitarnym Handlu Zagranicznym". Mile to łechtało naszą próżność, nie powiem...

Wiemy, że karierę rozwijasz w mediach, mógłbyś krótko opowiedzieć czym się jak do nich trafiłeś?

Pisać do gazety - wtedy do świetnego, mającego 50-letnią tradycję a nieistniejącego już dziś niestety krakowskiego, choć ogólnopolskiego "Tempa" - zacząłem już w drugiej klasie licealnej, więc długo przed studiami wiedziałem, co chcę robić. Skoro nie udało mi się kopać piłki na dobrym poziomie (szczytowe osiągnięcie to występy w juniorach Startu Łódź), postanowiłem o piłce pisać i opowiadać. A że zacząłem dość wcześnie, było mi na pewno łatwiej. Od początku wiedziałem, co chcę robić i co mnie pasjonuje.
W szkole podstawowej startowałem też z powodzeniem w konkursach matematycznych, uznałem więc, że studia ekonomiczne są tymi, które mogą pomóc mi najbardziej się rozwinąć. W redakcjach wcale nie ceni się ludzi po dziennikarstwie - bo mają złe nawyki, znają wszystko z teorii, często mylnej, a nie praktyki. Uznałem, że praktyki mi brakować nigdzie nie będzie, a dodatkowy kierunek - ekonomia - zawsze może się przydać. Podobało mi się też, że na MSGiP były dwa języki, angielski i niemiecki. Pierwszy znałem bardzo dobrze, była więc szansa doszlifować wersję "biznes", a po niemiecki się przyzwoicie porozumiewałem, więc była szansa go utrwalić. Żałowałem, że nie było do wyboru hiszpańskiego...
W czasie studiów, na drugim chyba roku, dostałem etat w "Przeglądzie Sportowym". Pracowałem jako korespondent, dałem więc radę pogodzić pracę ze studiami. Choć w PS wiele osób nie dawało mi szans :-)

Na czym polega Twoja praca?

Po powrocie z Igrzysk w Pekinie zacząłem pracować w telewizji Canal+, w PS zostając tylko jako współpracownik. Piszę nadal teksty, obecnie częściej publicystyczne niż informacyjne. Jako korespondent musiałem mieć jako pierwszy sportowe informacje w regionie, dziś raczej komentuję i uważam na newsy siatkarskie - bo tym w PS się teraz zajmuję.
W C+ jestem reporterem piłkarskim. Każdy weekend to najczęściej wyjazdy na trzy mecze, podczas których wykonuję różne rodzaje pracy typowo telewizyjnej: wywiady, skrót z meczu, montaż relacji. W większość weekendów komentuję również jeden mecz, najczęściej Ekstraklasy.

W jakim stopniu skończone przez Ciebie studia pomagają Ci w obecnej karierze?

Dają dystans i punkt odniesienia. Gdy piszę lub mówię o ekonomii w sporcie jest mi łatwiej, a to coraz bardziej powszechny temat. Rozumienie praw runku pomaga zrozumieć też, jak działają profesjonalne kluby piłkarskie i ich menedżerowie.

Jak wspominasz studia na naszym wydziale?

To był piękny okres w moim życiu. Było wesoło, poznawało się świetnych ludzi, a - last but not least - naprawdę można było się czegoś nauczyć. To niesamowicie przyjemne studia - bo interesujące i bazujące na rozumieniu a nie wkuwaniu. Stąd czas na wiele dobrych imprez... Zaraz po zakończonej nauce rzecz jasna ;-)

Skąd pomysł żeby studiować akurat ten kierunek i komu byś go polecił?

Skąd pomysł to już niejako wyjaśniłem. Ten kierunek - bo były tu dwa języki i wyglądał na najambitniejszy i najciekawszy ze wszystkich na Ek-Soc-u. Poleciłbym go każdemu, kto interesuje się ekonomią, polityką i lubi myśleć. Te studia naprawdę rozwijają.

Co lubisz robić wolnym czasie?

Podróżować. Tę ankietę wypełniam podczas trzytygodniowych wakacji w Portugalii, ale okazję do wielu podróży stwarza mi także moja praca. Moja dewiza życiowa brzmi "Ciężko pracować, dobrze się bawić i nie zauważać różnicy". Często więc trudno powiedzieć, czy jak oglądam w wolnym czasie mecz, to... dokształcam się zawodowo czy wypoczywam? ;-) Lubię też bardzo czytać i czynnie uprawiać sport. Grywam regularnie w koszykówkę i piłkę nożną.

Jakie masz plany na przyszłość?

Przyszłość jest teraz. Nie chcę nic zmieniać poza ciągłym stawaniem się lepszym w tym, co robię. Uważam, że mam wymarzoną pracę. W tym roku zamierzam wreszcie nauczyć się hiszpańskiego.

Do góry
wersja do druku
Wirtualna mapa Wirtualny spacer Pracownia Informatyki

WYDZIAŁ

Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny jest największym, spośród dwunastu wydziałów Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuje tutaj ponad 500 pracowników, z których 400 to nauczyciele akademiccy. Prawie co czwarty pracownik nauki posiada stopień naukowy doktora habilitowanego lub tytuł profesora. Działalność naukowa i dydaktyczna realizowana jest w ramach 8 instytutów. Wielu naszych absolwentów i nauczycieli akademickich pełniło lub wciąż pełni zaszczytne funkcje w życiu publicznym Polski i instytucjach Unii Europejskiej.

90-255 Łódź, ul. POW 3/5, tel.: 42 635 5356

NEWSLETTER

Zgadzam się na zasady prywatności serwisu eksoc.uni.lodz.pl
Copyright © 2012 Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego
strony internetowe Łódź